Uwikłany

hashphoto-dietla_ywbypbgtlepzizhrpfhdmiuk.jpg

Kazimierz przyciąga filmowców… Mało optymistyczny, mocno ironiczny tekst Jędrka Kuchno o problemach z parkowaniem

Przed paroma dniami na ul. Brzozowej, będącej miejscem parkingowym dla mieszkańców kilku sąsiednich ulic, zobaczyłem znaki zakazujące parkowania samochodu w dniu 3.08.2010r. Tegoż dnia rano, zauważyłem informację o planowanych zdjęciach do najnowszego filmu Jacka Bromskiego pt. „Uwikłanie”. I w tym momencie pojawia się w moim przypadku problem. Z jednej strony fakt, że nasze piękne miasto, nasz szary Kazimierz przyciąga filmowców, to chyba powód do dumy (chyba, że reżyser szukał ciemnych, strasznych i często śmierdzących bram). Z drugiej jednak strony, odzywa się we mnie moja egoistyczna natura. W głowie pojawia się pytanie: „Gdzie ja do jasnej cholery stanę po powrocie z pracy?”. Osobom będącym w temacie nie muszę tłumaczyć, ile miejsc parkingowych na Kazimierzu jest wolnych w godzinach 16-18. Powiem w ten sposób – zwykle takich miejsc NIE MA. Co dopiero, gdy zamkną ul Brzozową (począwszy od ul. Sebastiana, na ul. Dietla kończąc). Z tymi obawami, wsiadłem rano do mojego samochodu i odjechałem w stronę skawińskiej ziemi.

 

Podążać za swoją duszą. Z Ewą Langer rozmawia Marta Gerej

hashphoto-male_ewa_facebook_xgzatzssmjrgfx.jpg

Z Ewą znamy się kilkanaście lat. Zazwyczaj spotykamy się przy okazji różnych koncertów, imprez. Pół roku temu zostałam fanką jej zespołu Translola i z fascynacją śledzę jego rozwijającą się karierę. Rzadko zdarza się taka okazja, żeby tak siąść i po prostu pogadać. A jest o czym, bo Ewa jest szalenie intrygującą osobą. Indywidualistka, piękna, zdolna, a przede wszystkim mądra kobieta

 

Ciągną swoje wózki dwukółki…menele

hashphoto-zdj_glowne_mtxntocjzctfjyqlradth.jpg

A może oni na trzeźwo nie dają rady? Stan trzeźwości spędzają w domu a po alkoholu mogą spojrzeć sąsiadom – i ludziom w ogóle – w oczy? Może zostali obdarzeni takim właśnie rodzajem wrażliwości? Być może. Przeciętnego obserwatora to nie interesuje: ktoś, kto nie pracuje, za to pije i kumpluje się z bumelantami – staje się jednym z nich.

 

Emilia Majtka – odpowiedzialna podróż

hashphoto-emi_maj_maly_dkychfkjirhjtqeewa.jpg

Pracując w Słoneczku.net poznaję wiele osób. O Emilii opowiedział mi Łukasz, pracownik. Jemu z kolei – jej sąsiad. Podobno pisała pracę dyplomową o Kazimierzu, skończyła ASP… To wszystko prawda. O pracy dyplomowej Emilii i jej przewodniku po Kazimierzu, który czeka na publikację napiszę innym razem – teraz zbliżają się wakacje, więc o podróżowaniu i odpowiedzialności…