
Wybierając się w piątek wraz z narzeczoną w kierunku naszej zachodniej granicy spodziewałem się ciekawego miasta. Ładnego, podobnego do naszego, rynku. Sądziłem, że nasi „przewodnicy” – Majka i Grzesiek niczym nas nie zaskoczą. Myliłem się.

Wybierając się w piątek wraz z narzeczoną w kierunku naszej zachodniej granicy spodziewałem się ciekawego miasta. Ładnego, podobnego do naszego, rynku. Sądziłem, że nasi „przewodnicy” – Majka i Grzesiek niczym nas nie zaskoczą. Myliłem się.

Podwórka i klatki schodowe to miejsca wspólne, a więc tak naprawdę – niczyje. Widzimy je codziennie, ale rzadko zdarza się nam pomyśleć, że dzięki nam mogą wyglądać lepiej. Szczególnie te nasze, kazimierskie.

Kazimierz przyciąga filmowców… Mało optymistyczny, mocno ironiczny tekst Jędrka Kuchno o problemach z parkowaniem
Przed paroma dniami na ul. Brzozowej, będącej miejscem parkingowym dla mieszkańców kilku sąsiednich ulic, zobaczyłem znaki zakazujące parkowania samochodu w dniu 3.08.2010r. Tegoż dnia rano, zauważyłem informację o planowanych zdjęciach do najnowszego filmu Jacka Bromskiego pt. „Uwikłanie”. I w tym momencie pojawia się w moim przypadku problem. Z jednej strony fakt, że nasze piękne miasto, nasz szary Kazimierz przyciąga filmowców, to chyba powód do dumy (chyba, że reżyser szukał ciemnych, strasznych i często śmierdzących bram). Z drugiej jednak strony, odzywa się we mnie moja egoistyczna natura. W głowie pojawia się pytanie: „Gdzie ja do jasnej cholery stanę po powrocie z pracy?”. Osobom będącym w temacie nie muszę tłumaczyć, ile miejsc parkingowych na Kazimierzu jest wolnych w godzinach 16-18. Powiem w ten sposób – zwykle takich miejsc NIE MA. Co dopiero, gdy zamkną ul Brzozową (począwszy od ul. Sebastiana, na ul. Dietla kończąc). Z tymi obawami, wsiadłem rano do mojego samochodu i odjechałem w stronę skawińskiej ziemi.

Z Ewą znamy się kilkanaście lat. Zazwyczaj spotykamy się przy okazji różnych koncertów, imprez. Pół roku temu zostałam fanką jej zespołu Translola i z fascynacją śledzę jego rozwijającą się karierę. Rzadko zdarza się taka okazja, żeby tak siąść i po prostu pogadać. A jest o czym, bo Ewa jest szalenie intrygującą osobą. Indywidualistka, piękna, zdolna, a przede wszystkim mądra kobieta

A może oni na trzeźwo nie dają rady? Stan trzeźwości spędzają w domu a po alkoholu mogą spojrzeć sąsiadom – i ludziom w ogóle – w oczy? Może zostali obdarzeni takim właśnie rodzajem wrażliwości? Być może. Przeciętnego obserwatora to nie interesuje: ktoś, kto nie pracuje, za to pije i kumpluje się z bumelantami – staje się jednym z nich.

Pracując w Słoneczku.net poznaję wiele osób. O Emilii opowiedział mi Łukasz, pracownik. Jemu z kolei – jej sąsiad. Podobno pisała pracę dyplomową o Kazimierzu, skończyła ASP… To wszystko prawda. O pracy dyplomowej Emilii i jej przewodniku po Kazimierzu, który czeka na publikację napiszę innym razem – teraz zbliżają się wakacje, więc o podróżowaniu i odpowiedzialności…

Mamy zaszczyt poinformować, że Pani Anna Jędrzejczyk zajęła VI miejsce w finale Krajowych Mistrzostw Polski Belly Dance, które odbyły się w dniach 28-30 maja 2010 w Tarnowie Podgórnym

Przyznaję otwarcie – fascynuje mnie herbata. Jako napój jest w moim życiu nieodłącznym elementem każdego dnia – nie wyobrażam sobie życia bez niej. Chciałam przedstawić Państwu krótką charakterystykę moich ulubionych gatunków

Nowa na krakowskim Kazimierzu Galeria Autorska Cabinet Secret Barbary Lewandowskiej i Wojciecha Skorupskiego zaprasza do kawiarni i pracowni artystycznej …