Miejsca
Ludzie
Blog
Historia
Sloneczko.net
Zdrowie
Eseje
 
Kalendarium
luty 2010
 
 
 
Aktualnie
 
 
   
  Strona główna  /  Eseje  / 
 
Wtorek, 14 września 2010 roku , godzina 12:26
Autor: Jędrzej Kuchno
czytano: 528 razy
Wrocław: realna konkurencja dla Krakowa?
Wybierając się w piątek wraz z narzeczoną w kierunku naszej zachodniej granicy spodziewałem się ciekawego miasta. Ładnego, podobnego do naszego, rynku. Sądziłem, że nasi „przewodnicy” - Majka i Grzesiek niczym nas nie zaskoczą. Myliłem się.
   
 
   
 
 
INNE ARTYKUŁY TEGO AUTORA

Redaktor Jędrzej Kuchno

 

  • Uwikłany
  •  
     
       
     
       
     
       
     

    Kiedy wspominam początki początki obecnego dziesięciolecia, mam przed oczami Kraków jako stolicę europejskiej kultury, specjalnie wydane w związku z tym czasopismo Maszkaron, z którym byłem w pewien sposób „związany”. Myślę o tysiącach turystów oraz pięknie rozwijającym się mieście. Powiem szczerze, że nie widziałem w Polsce miasta, które mogłoby wydać się chociaż podobne do Krakowa. Było tak aż do ostatniego weekendu. Tych kilka dni pokazało mi, że jest w Polsce miejsce (poza stolicą Małopolski), w którym mógłbym zamieszkać. Tym miejscem jest Wrocław.

    Wybierając się w piątek wraz z narzeczoną w kierunku naszej zachodniej granicy spodziewałem się ciekawego miasta. Ładnego, podobnego do naszego, rynku. Sądziłem, że nasi „przewodnicy” - Majka i Grzesiek niczym nas nie zaskoczą. Myliłem się. Z wysokości ok 45m z Mostu Pokutnic w Kościele św. Marii Magdaleny zobaczyłem Wrocław z góry.

    Poniżej zadbany, kolorowy, odnowiony rynek, z którego bardzo szybko można przedostać się do zabytkowego, pięknie utrzymanego Ostrowa Tumskiego. Natomiast wieczorem odwiedziliśmy rejony Hali Stulecia (hali widowiskowej, na którą w Krakowie czekamy tak długo). Przy hali jest fontanna.

    My również mamy fontanny (np. na Placu Szczepańskim) wszystko ładnie gra, świeci – picuś glancuś. Wyobraźcie sobie jednak 20 minutowy pokaz „wodnych fajerwerków” na powierzchni ok 70m2. W tle leci muzyka m.in. Bizeta, Beethovena, Czajkowskiego, Jarra i Vangelisa, do tego postaci wyświetlane na środku za pomocą laserów. A wszystko jest tak zsynchronizowane, że szczęka opada tak nisko i gwałtownie, że powinno się ją przytrzymywać obiema rękami. Jest to miejsce kultowe, na pokaz przychodzą setki ludzi. Po pokazie wróciliśmy na rynek, który mimo dość późnej pory (ok. północy) tętnił życiem i nie chodzi mi o setki nawalonych młodych ludzi. Po prostu jeśli chodzi o zagęszczenie ludzi, nie widać różnicy między 12 w południe, a 12 w nocy.

    W samym centrum rynku jest knajpa z mini browarem – Spiż – miejsce, które należy koniecznie odwiedzić we Wrocławiu. Jeśli chodzi o inne ciekawe na mapie stolicy Dolnego Śląska, to należy doliczyć najstarsze w Polsce ZOO, Kościół Garnizonowy – kolejne miejsce widokowe Wrocławia, czy bliski sercom części krakowskich kibiców (w tym mnie) stadion Śląska Wrocław. Mamy tam również pięknie oświetloną i zadbaną operę, pałac królewski z ładnymi ogrodami, „odnawia się” dworzec PKP, buduje się piękny stadion z charakterystyczną „oponą”, a tereny spacerowe nad Odrą niekoniecznie śmierdzą i odstraszają (jak nasze Planty – wychodek dla psów i nie tylko oraz wylęgarnia żuli).

    Godna polecenia jest również akcja z krasnoludkami – po całym mieście porozrzucane są metalowe krasnale. Jeden jeździ na miejskim tramwaju, kolejny wita kibiców na stadionie WKS'u przy ul. Oporowskiej, jeszcze inny jeździ na wózku inwalidzkim, kolejne dwa przepychają kamienną kulę – łącznie jest ich podobno ok 150 szt, których szukanie może być fajnym pomysłem na spędzenie jednego lub kilku dni.

    Szukający nocnych przygód również się nie zawiodą. Jest wiele punktów na rozrywkowej mapie Wrocławia. Coś dla siebie znajdą zarówno osoby lubiące klimat naszego krakowskiego Kazimierza (małe klimatyczne knajpki), jak i wielbiciele dyskotek.

    Podsumowując, Kraków był europejską stolicą kultury – Breslau stara się, aby zostać nią w 2016r. Wg mnie należy im się ten tytuł. Mamy do czynienia z naprawdę atrakcyjnym miastem, który oferuje turystom szansę na spełnienie wielu klimatycznych i niezapomnianych chwil.

    Czy Wrocław pod względem turystyki stał się realną konkurencją dla Krakowa? Tego nie wiem.

    Ja osobiście na pewno tam wrócę.

    PODYSKUTUJ O TYM ARTYKULE
    Musisz sie ZALOGOWAĆ aby mieć możliwosc dodawania komentarzy..
     
    Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów Krakowski-Kazimierz.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
     
     
     
       
     
    www.Krakowski-Kazimierz.pl
    Warunki korzystania z serwisu
    O nas
    Gorąco polecamy
    Najlepszy internet na krakowskim Kazimierzu
    Nowosądeckie garbusy
    Największy polski portal o fotografii
    Cafe internet i ksero na Kazimierzu.
    Kobieca transsmisja
    Partnerzy
    www.backspace.com.pl
    www.radiopodlasie.pl
    www.podlasie24.pl
    www.radiopryzmat.pl
    Staromiejskie Centrum Kultury Młodzieży