„Zdumiewa w takim samym stopniu jak rzadko spotykany i godny uwagi przedmiot, dzieło sztuki, które potrafi zadziwiać za każdym razem, gdy się na nie patrzy (…)”
Chyba żadnego melomana nie trzeba przekonywać, że muzyka wykonywana na żywo ma swój niepowtarzalny urok, a w połączeniu z atmosferą krakowskiego Kazimierza tworzy mieszankę mającą moc oczarowywania. Strudzony wędrowcze, przechodząc piątkowym wieczorem uliczkami Starego Miasta daj się ponieść chwili i wstąp do Ptaśka.
Wspomnienia Romy układają się w czarno – białe fotografie. I te z dzieciństwa, kiedy z matką chodziła na zakupy na Kleparz, i te z czasów studiów na ASP, gdy wśród krakowskiej bohemy nazywano ją „polską Saganką”
Katarzyna T. Nowak, pisarka i dziennikarka, mieszka na Kazimierzu. Dzisiaj przedstawiamy pierwszy z tekstów, który Pani Katarzyna napisała dla naszego portalu.
Krótki szkic o wybitnej aktorce teatralnej, telewizyjnej i filmowej, reżyserze i pedagogu, która nie tylko połowę długiego, bo aż 93 letniego, życia mieszkała na Kazimierzu, ale była wytrawną znawczynią historii, kultury, a przede wszystkim literatury żydowskiej, postaci „wrosłej w pejzaż” krakowskiego Kazimierza czyli profesor HALINIE GRYGLASZEWSKIEJ. Starszym czytelnikom jako przypomnienie, młodszym ku edukacji.
Po raz drugi, z inicjatywy Ewy Langer basistki z zespołu Translola, odbył się festiwal TranssMisja. Jego celem było promowanie muzyki tworzonej przez kobiety, co nie oznacza, że na scenie pojawiły się wyłącznie panie
"Powstają, wyłaniają się spod moich dłoni, palców. Głaszczę je, dopieszczam, doklejam, liżę pędzelkiem. Jestem w nie zapatrzona...." - ciąg dalszy krakowskich wspomnień Małgosi Gawędy