Miejsca
Ludzie
Blog
Historia
Sloneczko.net
Zdrowie
Eseje
 
Kalendarium
luty 2010
 
 
 
Aktualnie
 
 
   
 
Poniedziałek, 19 lipca 2010 roku , godzina 17:25
Autor: Katarzyna Pracuch
czytano: 647 razy
Kultura niezależna na Kazimierzu
Kazimierz, wcześniej zapomniany i zaniedbany, poprzez zainteresowanie szerszej publiczności kulturą żydowską odrodził się jako kulturalna dzielnica ze specyficzną artystyczną powłoką. To miejsce, do którego uciekają artyści zagubieni w pośpiechu dnia codziennego, szukający innych form wyrazu oraz posiadający przeświadczenie o pełnieniu pewnej misji
   
 
   
 
 
INNE ARTYKUŁY TEGO AUTORA

Redaktor Katarzyna Pracuch

 

 
 
   
 
   
 
   
 

„Kazimierz ma dobrą energię dla artystów i kilkoro moich przyjaciół, dziennikarz, naukowców i muzyków zamieszkało na Kazimierzu na długo przed jego dzisiejszą popularnością. To oni właśnie zaczęli tworzyć tę atmosferę artystycznej cyganerii. (...) Jestem przekonany, że to właśnie ludzie tworzą to coś, dla czego warto na Kazimierzu bywać (...) Utrata takiej dzielnicy byłaby czymś więcej niż tylko utratą turystycznej atrakcji. Kazimierz jest jedynym chyba miejscem w Polsce (...), gdzie choć przez chwilę można się poczuć jak w dzielnicach cyganerii w Berlinie” – tak Marek Styczyński, legenda polskiej muzyki awangardowej i współzałożyciel grup Atman i Projekt Karpaty Magiczne wypowiadał się o atmosferze specyficznego miejsca, jakim jest Kazimierz. Wypowiedź ta może być uznana za punkt wyjścia dla rozważań nad istotą kultury niezależnej (określanej również alternatywną), obecnej na Kazimierzu.

Założenie o istnieniu specyficznej atmosfery oraz podłoża dla działań artystycznych o zabarwieniach alternatywnych zdaje się potwierdzać stwierdzenie o działaniu na Kazimierzu bohemy, artystycznej cyganerii, słowem: ludzi odróżniających się od zwykłych mieszkańców stylem życia oraz prowadzoną aktywnością kulturalną. Jeśli zjawisko to nie istnieje w pełni współcześnie (bo i takich zarzutów jest sporo), to na pewno można je odnieść do lat 90 –tych XX wieku. Wówczas Kazimierz jako miejsce jeszcze nieodkryte stanowił doskonałe podłoże dla wszelkich działań artystyczno – społecznych. Obecnie określenie „dzielnica bohemy” czy „dzielnica artystyczna” wykorzystywane jest namiętnie we wszelkiego rodzaju przewodnikach po Krakowie i Kazimierzu.

Współcześnie rozdział między kulturą masową a kulturą alternatywną przyjmuje charakter dyskusji nad tym, co ogólnie dostępne, a tym, co dostępne jest nielicznym zainteresowanym. Charakter kultury niezależnej przeciwstawionej kulturze masowej zmieniał się i ulegał przekształceniom, jednak do tej pory istnieje wyraźny rozdział pomiędzy tymi formami komunikowania kulturowego. Niezależność jako fenomen wiąże się z historią i podłożem kulturowym danego miejsca. Zauważyć można, że Krakowski Kazimierz na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat stał się miejscem przyjaznym dla wszelkiego rodzaju działalności kulturalnej i artystycznej. Jest to swoisty fenomen dzielnicy odrodzonej dzięki staraniom społeczności tam zamieszkującej, próbującej ocalić od zapomnienia magiczną atmosferę miejsca.

Kazimierz, wcześniej zapomniany i zaniedbany, poprzez zainteresowanie szerszej publiczności kulturą żydowską odrodził się jako kulturalna dzielnica ze specyficzną artystyczną powłoką. To miejsce, do którego uciekają artyści zagubieni w pośpiechu dnia codziennego, szukający innych form wyrazu oraz posiadający przeświadczenie o pełnieniu pewnej misji. Dotąd nie prowadzono badań empirycznych nad specyfiką Kazimierza jako fenomenu kultury niezależnej. Skupiano się głównie na jego historii jako dzielnicy żydowskiej, współistnieniu mieszkańców Krakowa z mniejszością żydowską oraz tragicznymi wydarzeniami, jakie działy się tutaj w trakcie II Wojny Światowej.

Istnieją opracowania dotyczące rewitalizacji dzielnicy oraz wpływu rozplanowania przestrzennego na funkcjonowanie środowiska kulturowego. Badania takie prowadzone były w latach 1993 -1994 w ramach programu Unii Europejskiej ECOS (Wschodnioeuropejski Program Współpracy Miast). Projekt o nazwie „Kazimierz – Plan Działań” miał na celu zbadanie i opracowanie strategii ratowania układu urbanistycznego, budynków mieszkalnych, rozbudowę infrastruktury społecznej oraz organizację terenów otwartych i prace rewaloryzacyjne. Plany długoterminowe projektu polegały m.in. na skupieniu się na marketingu oraz turystyce w obrębie Kazimierza oraz dostosowaniu do użytku publicznego miejsc, w których będą się odbywać wydarzenia kulturalne. Efektem programu było powstanie w 1994 roku Biura Lokalnego, zarządzającego projektem oraz stworzenie środowiska „Przyjaciół Kazimierza” – tak w ramach międzynarodowych kontaktów jak i współpracy ze społecznością lokalną. Oprócz tego istnieje również Biuro Rozwoju Kazimierza, umiejscowione na ul. Bożego Ciała 22. Badania dotyczące rewitalizacji prowadziła także między rokiem 1989 a 2004 Monika A. Murzyn, a wynikiem ich była wielodyscyplinarna analiza przemian dzielnicy. Badania te zostały podjęte ze względu na wielokulturowość miejsca (wpływy i żydowskie i chrześcijańskie), złożone problemy społeczne dzielnicy oraz pararelność problemów rewitalizacji w stosunku do innych miast Europy Zachodniej.

Projekt rewitalizacji Kazimierza spotkał się w czasie z powstaniem swoistej mody na bywanie w tej dzielnicy. Zjawisko to zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych, w związku z falą zainteresowania na nowo kulturą żydowską. Wpływ na rozsławienie Kazimierza miało m.in. pojawienie się ekipy filmowej Stevena Spielberga, czego wynikiem było głośne dzieło „Lista Schindlera”. Kazimierz stał się więc od 1993 roku sławny, przeradzając się zarazem w ciekawostkę turystyczną. Przeciwstawić chcieli się temu artyści, którzy upatrzyli sobie dzielnicę jako doskonałą siedzibę dla awangardy artystycznej. „Moda” na Kazimierz i bywanie na nim spowodowała przeniesienie się tam bohemy krakowskiej, która zmęczona komercyjnością centrum miasta, znalazła ostatni nieskażony nastawieniem na zysk zaułek dobry do tworzenia.

 

Fot.: Michał Prokopiuk

 

Mit enklawy artystycznej Kazimierza

Kazimierz w przewodnikach traktowany jest zarówno jako miejsce o niezwykłej historii i zarazem dzielnica artystów. Opisywane są również trasy „śladami krakowskiej bohemy”. Zmniejszenie aktywności legendarnych miejsc w Krakowie, takich jak Piwnica Pod Baranami, Zielony Balonik czy Teatr Bückleina spowodowało poszukiwania miejsca dogodnego dla stworzenia nowego miejsca dla atmosfery awangardy. Kazimierz był miejscem ku temu dogodnym głównie ze względu na niskie czynsze, atmosferę historyczności, manierystyczną patynę czasu oraz brak oferty kulturalnej, którą można było stworzyć od podstaw. Zmiana wizerunku dzielnicy po 1989 roku spowodowała postrzeganie Kazimierza jako miejsca modnego, artystycznego, magicznego i żyjącego wolnym tempem.

Kwestią problematyczną jest tutaj odpowiedź na pytanie, czy ów bezapelacyjnie istniejący mit Kazimierza jako dzielnicy artystycznej przeszedł już do historii, funkcjonuje nadal w świadomości ludzi mając swoje uzasadnienie, czy jest on może wykorzystywany współcześnie jedynie jako forma promocji dzielnicy w celach komercyjnych? Odpowiedź ta ważna jest z punktu widzenia tak odbiorców kultury, jak i artystów, ponieważ istnieje obawa co do przyszłości Kazimierza, który obecnie stał się miejscem głównie turystycznym.

Z moich badań wynika, iż po roku 1989 Kazimierz stał się miejscem przyjaznym dla artystów. Zastosowana tutaj została recepta na artystyczną dzielnicę, poprzez przyrównanie Kazimierza do nowojorskiej SOHO: „Miejsce to musi być usytuowane w centrum miasta i zazwyczaj jest fragmentem jakiejś dzielnicy. Artystów i bohemę ściągają dwa podstawowe magnesy: niskie czynsze i wyjątkowość miejsca”. Aby to się powiodło, należało również rozsławić miejsce przez sprowadzenie znanych w mieście artystów, co w przypadku Kazimierza wiązało się z nazwiskami m.in. Piotra Bikonta czy Marcina Świetlickiego.

Pionierami sprowadzenia życia artystycznego z centrum Krakowa na Kazimierz byli Jerzy Oleszek i Grzegorz Wróbel – założyciele Singera. Kolejnymi ośrodkami skupiającymi artystów jak i odbiorców kultury były: Łaźnia, Alchemia, Kolory, Eszeweria, Propaganda, Kawiarnia Naukowa, Lokator, La Habana, Drukarnia czy Teatr Nowy. Funkcja kulturalna odgrywała dużą rolę w procesie rewitalizacji Kazimierza. Badania dotyczące rewitalizacji pokazały, iż w porównaniu do roku 1997, w 2004 roku na Kazimierzu liczba wydarzeń kulturalnych wzrosła o 114%. Liczba wernisaży obecnie stanowi ponad 20 % wydarzeń dotyczących sztuk plastycznych w Krakowie. Dzielnica kulturalnie odżywała w trzech etapach: pierwszy związany był z uświadomieniem sobie żydowskiego dziedzictwa, drugim etapem było zaistnienie instytucji awangardowych takich jak Łaźnia czy Otwarta Pracownia oraz powstanie tzw. „modelu kazimierskiej kawiarni” jako lokalu gastronomicznego i artystycznego. Trzecim etapem kreowania Kazimierza jako dzielnicy artystycznej przez podkreślanie jego awangardowości. Ostatni etap wiąże się z traktowaniem kultury na Kazimierzu bardziej jako towaru o charakterze komercyjnym, aniżeli czysto artystycznym. Obecnie można stwierdzić, że Kazimierz jako dzielnica artystyczna to pewna forma kreowania wizerunku dzielnicy.

 

Kazimierz jako miejsce dla bohemy artystycznej powoli się wyczerpuje, co jest skutkiem komercjalizacji dzielnicy i promocji turystycznej. Istnieje wiele wartościowych inicjatyw, szczególnie z zakresu kultury alternatywnej, jednak są one skierowane do bardziej zamkniętego grona osób zainteresowanych. Z rozmów z szefami miejsc promujących kulturę alternatywną wynika, iż czasem, do którego można odnieść mit kazimierskiej enklawy artystycznej są lata 90 – te XX wieku i czas do 2005 roku. Był to okres rozwoju miejsc prezentujących najbardziej wartościowy artystycznie program oraz czas koniunkturalnie przystępny do funkcjonowania lokali zajmujących się zarówno gastronomią jak i kulturą. Poprzez podniesienie czynszów oraz konflikty lokalowe, a co za tym idzie zniknięcie wartościowych miejsc takich jak Drukarnia czy Łaźnia (i przy okazji migrację artystów do innych dzielnic), Kazimierz stracił wiele względem wydarzeń kulturalnych.

Miejscem mitycznym na Kazimierzu jest Singer. Mimo, iż nie działy się tam żadne koncerty, było to skupisko artystów i pierwsze takie miejsce w dzielnicy. Ówczesna atmosfera Singera pokazywała, że skupisko twórców było zamknięte i funkcjonowało bardzo dobrze, co jednak nie ma miejsca dzisiaj. Z mocnym środowiskiem artystycznym kojarzy się głównie Alchemia oraz Teatr Nowy. Również Alchemia skupiała hermetyczne środowisko, m.in. rzeźbiarzy czy malarzy. Artyści dalej się tam spotykają, jest to miejsce służące do komunikacji między nimi. Ważnym paradoksem jest to, że artyści bywający na Kazimierzu niekoniecznie tam mieszkają – jest to miejsce przyjazne do spotkań, pracy i rozmów oraz działalności artystycznej, lecz mniej do mieszkania.

Argumentami przemawiającymi przeciw istnieniu enklawy artystów obecnie, jest m.in. to, iż Kazimierz przepełniony jest turystami, niespełnionymi artystami, oczekującymi na przełom w swoim życiu. Niebezpiecznym zjawiskiem jest docieranie na Kazimierz dyskotekowej atmosfery, przez co dzielnica rozwija się w całkiem odmiennym kierunku. Może to być zjawisko zagrażające zarówno wspólnocie mieszkańców jak i atmosferze artystycznej. W latach 90-tych istniały prywatne starania o utrwalanie charakteru dzielnicy, który współcześnie zaburzony jest przez działania bardziej biznesowe, żerujące na artystycznej historii miejsca, co w oczach niektórych jest zawłaszczaniem legendy Kazimierza dla finansowych zysków.

Z wywiadów przeprowadzonych z szefami knajp wynika, iż Kazimierz posiadał profil miejsca kultury i mekki artystycznej, ale obecnie go stracił. Dzieje się tak ze względu na rozproszenie po Krakowie różnych instytucji kulturalnych, przez co trudne jest skupienie artystów wokół jednego miejsca. Bohema istniała do roku 2005, do momentu pojawienia się wzmożonego ruchu turystycznego. Cechą tworzenia się enklawy artystycznej jest chęć koncentracji wokół miejsc niepopularnych, ponieważ medialne rozsławienie bohemy powoduje popularyzację miejsca wśród inwestorów biznesowych, a co za tym idzie podniesienie czynszów lokali i wyprowadzanie się artystów do dzielnicy mniej popularnej, za jaką informator uznał obecnie Podgórze lub Nową Hutę.

Kazimierz jako dzielnica, ze względu na napływ turystów, których gustom musi się przyporządkować oraz przez mnożenie się miejsc skierowanych do mniej wymagającego odbiorcy, boryka się pomiędzy problemem inwestowania w przyszłość oraz własnym rozwojem i podtrzymywaniem specyficznego charakteru dzielnicy. Charakter ów określany jest zarówno poprzez infrastrukturę jak i działania kulturalne o charakterze niekomercyjnym, ponieważ Kazimierz nie jest przystosowany do organizacji imprez masowych oraz dużych koncertów, w związku z czym kulturalne funkcjonowanie dzielnicy ma z natury charakter niszowy, alternatywny.   

Nie istnieje konflikt pomiędzy kulturą masową a alternatywną na Kazimierzu, ponieważ kultura masowa na Kazimierzu nie ma racji bytu, ze względu na charakter dzielnicy oraz starania lokalnych działaczy. Jedynym problemem jest możliwość finansowego stłumienia miejsc promujących kulturę niezależną, ponieważ powstawanie dyskotek i klubów z muzyką przeznaczoną dla masowego odbiorcy może spowodować przyciągnięcie młodych ludzi z innych dzielnic, przez co takie miejsca jak Alchemia czy Kawiarnia Naukowa będą mniej zauważalne. Jak wynika z moich rozmów z właścicielami wcześniej wymienionych miejsc, obawiają się oni napływu osób zainteresowanych jedynie zabawą, a nie kulturą. Nie znaczy to jednak, iż kultura niezależna na Kazimierzu przestanie istnieć, ponieważ miejsca m.in. takie jak Alchemia, Kawiarnia Naukowa czy Lokator utrzymują swoją silną pozycję, mają stałych odbiorców i prezentują ciekawą ofertę kulturalną.

Kazimierz broni się jednak przed umasowieniem, pozostaje nadal dzielnicą charakteryzującą się wielokulturowością oraz oryginalnością inicjatyw. Nic nie wskazuje na to, aby działalność sztandarowych miejsc opisywanych w niniejszej pracy została zaniechana bądź zmieniona względem gustów ogólnych, co daje nadzieję na zachowanie charakteru dzielnicy. Kazimierz w wyniku rewitalizacji przeszedł dużo przemian, które miały wpływ m.in. na ofertę kulturalną oraz możliwość prezentacji twórczości artystów niezależnych. 

W ciągu kilkunastu lat, począwszy od lat dziewięćdziesiątych XX wieku, zmiany na Kazimierzu były radykalne. Początkowy zastój kulturalny wynikający z wydarzeń historycznych i sytuacji społecznej przełamany został między innymi dzięki inicjatywom prywatnym osób. Tworzeniem miejsc prezentujących odbiorcom treści wielokulturowe i niezależne zajęły się głównie osoby o wykształceniu humanistycznym (etnografowie, historycy sztuki, filozofowie, poloniści). Była to inicjatywa szczególna i oryginalna w skali miasta, ponieważ nigdy dotąd na tak niewielkim obszarze nie powstało tyle nowych i artystycznych miejsc. Kolejnym wyróżnikiem było udostępnienie możliwości prezentacji artystom o odmiennym podejściu do sztuki, awangardowym, eksperymentującym i nie mającym chęci przypodobania się masowemu odbiorcy.

Stan ten utrzymywał się do ok. 2005 roku, kiedy to zauważono potencjał finansowy Kazimierza (było to spowodowane sukcesem niektórych miejsc, m.in. Alchemii). Zaczęto tworzyć miejsca powielające wcześniejsze udane schematy, przez co oryginalność wcześniejszych inicjatyw została zatracona. Artyści zrażeni konsumpcyjnym podejściem niektórych inwestorów oraz stworzeniem z Kazimierza miejsca bardziej do zabawy, aniżeli odbioru sztuki, zaczęli odkrywać nowe niepodbite tereny, m.in. Podgórze i Nową Hutę. W ten sposób mit kazimierskiej enklawy artystycznej chylił się ku końcowi, a kultura niezależna musiała walczyć o przebicie się do świadomości odbiorców.

Obecnie kultura niezależna na Kazimierzu rozwija się poprzez poszerzanie nowych inicjatyw, m.in. zwiększenie wydarzeń programowych związanych z festiwalem Queerowy Maj czy poszerzaniem działalności Alchemii i oddziaływaniem na kolejne dzielnice. Niektóre miejsca, takie jak Lokator czy Alchemia rozwijają współpracę międzynarodową, przez co kultura niezależna nie jest reprezentowana jedynie przez artystów z Polski, ale także przez artystów zza granicy, dzięki czemu następuje oddziaływanie na o wiele szerszej płaszczyźnie. Również zmiana składu personalnego pracującego przy ustalaniu oferty programowej poszczególnych miejsc jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, ponieważ pozwala wnieść nowe pomysły i daje możliwość dojścia do głosu młodym ludziom, do których głównie skierowana jest kultura niezależna. Jest to następne pokolenie osób zainteresowanych kulturą alternatywną, dlatego nowość inicjatyw reprezentowanych przez takie miejsca jak Cheder, Lokator czy Alchemia, czy Teatr Nowy, przysłuży się do przetrwania kultury niezależnej na Kazimierzu.

Receptą na utrzymanie charakteru Kazimierza oraz podtrzymywanie funkcjonującej tam kultury alternatywnej, jest nie tylko rozwijanie nowych inicjatyw, ale dążenie do zachowania wielokulturowości dzielnicy. Wielokulturowość ta wiąże się zarówno z historią żydowskiego Kazimierza jak i otwarciem się na współpracę międzynarodową, co widać w działalności m.in. Lokatora czy Teatru Nowego. Kolejnym krokiem jest brak dążenia do powielania schematów raz sprawdzonych i tworzenie nowych oryginalnych inicjatyw, które spowodują, iż Kazimierz będzie dostępny dla różnych ludzi o różnych poglądach i wymaganiach kulturalnych. Jako miejsce przyjazne dla mniejszości zarówno historycznie, jak i obecnie, przyszłość Kazimierza związana będzie prawdopodobnie z rozwijaniem pomysłów związanych właśnie z mniejszościami.


_______________________________________________________

Artykuł na podstawie pracy magisterskiej pt. „Kultura alternatywna na krakowskim Kazimierzu jako fenomen kulturowy”.

Autor: Katarzyna Pracuch

Literatura:

Legutko – Ołownia A. 2004. Krakowski Kazimierz. Miasto rozstań i powrotów, Kraków: Wydawnictwo Bezdroża
Samek – Jakubowska K. 1996. Problemy rewitalizacji Kazimierza Żydowskiego jako przestrzeni kulturowej, praca magisterska pod kierunkiem prof. Dr hab. Ryszarda Kantora, Kraków
Knap J. 2003 Magiczny Kazimierz, Kraków: Wydawnictwo Krakowska Grupa Multimedialna
Kobos Kamińska B. 2003. Świat na krawędzi świata, „Zwoje” 3: 36
Murzyn M. 2004. Kazimierz. Środkowoeuropejskie doświadczenie rewitalizacji, Kraków: Międzynarodowe Centrum Kultury
 

 

 

 

PODYSKUTUJ O TYM ARTYKULE
Musisz sie ZALOGOWAĆ aby mieć możliwosc dodawania komentarzy..
 
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów Krakowski-Kazimierz.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
 
 
 
   
 
www.Krakowski-Kazimierz.pl
Warunki korzystania z serwisu
O nas
Gorąco polecamy
Najlepszy internet na krakowskim Kazimierzu
Nowosądeckie garbusy
Największy polski portal o fotografii
Cafe internet i ksero na Kazimierzu.
Kobieca transsmisja
Partnerzy
www.backspace.com.pl
www.radiopodlasie.pl
www.podlasie24.pl
www.radiopryzmat.pl
Staromiejskie Centrum Kultury Młodzieży