Docieramy do ul. Józefa, Michał chce mi pokazać kamienicę nr 11. Rzeczywiście! Jest na co popatrzeć. Piękna, maciupeńka kafejka "Kawa Pod Kogutkiem". Idziemy na kawę? Z dziećmi? Zdziwiona patrzę na Michała - nasze dzieci rozniosą przecież tę kawiarenkę. Nie zatrzymujemy się jednak przy "Kogutku", wchodzimy do kamienicy. Wejście do klatki schodowej niepozorne, zacienione, waskie. Kamienica ma dwa piętra, a klatka schodowa nie jest umiejscowiona centralnie, prowadzi do niej kręty korytarzyk.
Bum-Bum-Bum! Odsuwamy się z przejścia - robimy miejsce dziewczynce, która schodzi po schodach w rolkach. Architektura budynku nietypowa, długie, ciemne korytarze, kontrastujące z jasną i przestronną klatką schodową.

fot. Michał Prokopiuk

fot. Michał Prokopiuk